Wielu graczy zadaje sobie pytanie: czy opłaty startowe w turniejach brydżowych są adekwatne do tego, co dostajemy w zamian? Jeszcze częściej słyszymy: nagrody są zbyt małe, a wpisowe zbyt wysokie. Spójrzmy na to spokojnie – zarówno z perspektywy zawodnika, jak i organizatora.

Turniej to więcej niż rozrywka.

Turnieje klubowe trwają średnio około 3 godzin. Zawody z większą liczbą rozdań zajmują nawet 4–6 godzin. Za niewielką opłatę otrzymujemy więc kilka godzin intensywnej zabawy intelektualnej i sportowej rywalizacji.

Spróbujmy porównać: bilet do kina to 2 godziny pasywnego oglądania, mecz piłkarski czy spektakl teatralny – około 2,5 godziny. Cena podobna, ale doświadczenie zupełnie inne. W brydżu jesteśmy uczestnikami, nie widzami.

Nagrody – prestiż czy źródło utrzymania?

Często spotykamy się z opinią, że nagrody finansowe w turniejach są za niskie. Warto jednak zauważyć, że dla zdecydowanej większości graczy brydż to hobby. Otrzymanie symbolicznej nagrody – choćby drobnej – daje satysfakcję i poczucie wyróżnienia.

Dla zawodowców sytuacja wygląda inaczej – oni chcieliby wyższych nagród, bo traktują brydża jako pracę. Turnieje klubowe czy regionalne nie są w stanie pełnić roli zawodowych aren sportowych. Tu liczy się radość z gry, atmosfera i wspólnota.

Organizacja turnieju – czyli koszty, o których jako zawodnicy nie myślimy.

Z perspektywy uczestnika turniej wygląda prosto: przychodzimy, siadamy, gramy. Z perspektywy organizatora sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana.

Na koszty składają się m.in.:

- wynajem sali,

- kawa, herbata, ciastka,

- opłaty do PZBS od naliczonych PKLi,

- zakup lub wypożyczenie sprzętu – kart, bidding boxów, stołów, „pierniczków”, komputera, drukarki, sukien na stoły,

- nagrody.

A do tego dochodzi najważniejszy element – sędzia.

Sędzia – strażnik sprawiedliwości czy „magazyn sprzętu”?

Dla wielu graczy sędzia to osoba roznosząca karty i mówiąca, przy którym stole usiąść. Rzadziej pamiętamy, że jego rolą jest przede wszystkim pilnowanie równości i sprawiedliwości.

Fałszywy renons, wist z niewłaściwej ręki, odzywka poza kolejnością – takie sytuacje zdarzają się częściej niż myślimy. Bez interwencji sędziego wyniki na poszczególnych stołach byłyby nieporównywalne, a cały turniej niesprawiedliwy.

W praktyce jednak sędzia to także:

- kierowca i magazynier sprzętu,

- technik komputerowy od wyników online,

- drukarz, informatyk, czasem nawet konferansjer.

Przygotowanie turnieju zajmuje mu kilka godzin jeszcze przed startem zawodów. Potem kolejne godziny po zakończeniu – powielanie kart, rozstawianie, sprzątanie.

Do tego sprzęt, którego wartość nierzadko przekracza cenę samochodu i który niestety bywa przez graczy traktowany dość niefrasobliwie.

Ile powinien zarabiać sędzia?

Minimalna stawka godzinowa netto wynosi dziś ok 25,00 zł. Za pracę w weekend powinna być liczona podwójnie. Przygotowanie i przeprowadzenie turnieju, to ok. 10 godzin pracy. Wynagrodzenie sędziego winno zatem wynosić, co najmniej 500 zł. A nie wliczono tutaj jeszcze czasu i kosztów dojazdu, amortyzacja sprzętu. Podana kwota dotyczy minimalnej stawki za jaką ustawodawca pozwala w naszym kraju pracować. Jednak czy sędzia powinien być wynagradzany stawką minimalną czy może trochę wyższą?

Rozsądnym rozwiązaniem byłoby, aby sędzia zarabiał równowartość wpisowego 8–10 zawodników. To uczciwy punkt wyjścia, który pozwala docenić jego wkład i odpowiedzialność.

Ile powinna kosztować gra?

Na potrzeby dyskusji można przyjąć prosty przelicznik:

- 1 zł za rozdanie – turniej klubowy,

- 1,5 zł za rozdanie – turniej z 1 gwiazdką,

- 2 zł za rozdanie – turniej z 2 gwiazdkami.

Daje to wpisowe na poziomie:

- 25 zł – turniej klubowy,

- 50 zł – turniej z 1 gwiazdką,

- 80 zł – turniej z 2 gwiazdkami.

To nadal bardzo niskie kwoty, biorąc pod uwagę czas gry i koszty organizacji. Uważam, że w kolejnych latach stawki te powinny wzrosnąć.

Dlaczego warto o tym rozmawiać?

Oczywiście – nikt nie lubi podwyżek. Gracze nie chcą płacić więcej, a organizatorzy boją się niezadowolenia uczestników. Sędziowie rzadko chcą głośno mówić o swoich stawkach.

Jednak jeśli chcemy, aby nasze turnieje były profesjonalne, sprawiedliwe i dobrze zorganizowane, musimy spojrzeć na temat realistycznie.

Podsumowanie

Brydż to nie tylko gra – to wspólna pasja, sportowa rywalizacja i społeczność. Opłaty startowe i wynagrodzenia sędziów nie powinny być tematem tabu. Wręcz przeciwnie – rozmowa o nich pozwala lepiej docenić wartość, jaką wnoszą organizatorzy i sędziowie w przygotowanie turnieju.